Nowy flaker

Wprowadzenie

Flaker - serwis typu lifestreming zbierający naszą aktywność, czyli to co robimy w danej chwili z różnych serwisów, takich jak: blip, last.fm, delicious i wiele innych. 23 października, czyli w ten czwartek flaker planuje wyjść z fazy beta i przedstawić wszystkim nową wersję. Co się zmieniło?


Czytaj dalej...

fmix - recenzja

Wstęp

Fmix to kolejny flickro-podobny serwis z tym, że polski. Podczas pierwszego wejścia zachęca do rejestracji estetyczny design, szybki czas rejestracji, oraz obiecywane zalety. Najważniejszą z nich jest chyba brak jakiegokolwiek limitu ilości umieszczanych zdjęć, ilości albumów, nie ma także ograniczenia zajmowanego miejsca.


Czytaj dalej...

TinEye

Początkowo chciałem napisać porównanie serwisów TinEye i ffffound z racji tego, że obydwa służą do wyszukiwania obrazków, z tym że oba działają na innej zasadzie. Niestety do dziś nie udało mi się znaleźć zaproszenia na ffffound (jeśli ktoś ma jakieś do oddania - skontaktuj się ze mną).

O ile ffffound wyszukuje obrazki, które są w podobnym stylu co źródłowy, to TinEye jest bardziej odpowiednikiem wyszukiwarki internetowej. Już wyjaśniam dokładniej.


Czytaj dalej...

Dwa dni temu oddałem do użytku publicznego szablon montagne. Jest on dostępny do pobrania na stronie demo, kliknij na obrazek poniżej jeśli chcesz się dowiedzieć więcej:

montagne szablon jogger

człowiek-kursor - Sebastian StankiewiczBardzo możliwe, że widziałeś już człowieka-kursora - samozwańczą "gwiazdę" internetu. Niektórych pewnie mogą śmieszyć jego filmiki, ale mniej śmieszne stają się skutki działań pewnej agencji która za nim stoi.

Artegence - agencja reklamowa która się kryje pod przykrywką gigantycznego kursora. Piszę o sprawie, ponieważ osiągnęła żenujący wymiar. Nie jest to zwykła wirusowa reklama, ponieważ pojawianie się filmów na pewnych stronach zostało wykupione np. w serwisie joemonster. Wspomnienie o tym, że jest to reklama karane jest banem, lub skutkuje skasowaniem komentarza.

Nieco więcej o człowieku-kursorze: jest to aktor Sebastian Stankiewicz. Być może kojarzycie go z kilku filmów w których miał rolę. Więcej o nim można znaleźć na filmiepolskim.

Mam nadzieję, że ta żenująca akcja skończy się tak szybko, jak się zaczęła, bo żałość osiąga gęstość galaretki z podwójną żelatyną.