TinEye

Początkowo chciałem napisać porównanie serwisów TinEye i ffffound z racji tego, że obydwa służą do wyszukiwania obrazków, z tym że oba działają na innej zasadzie. Niestety do dziś nie udało mi się znaleźć zaproszenia na ffffound (jeśli ktoś ma jakieś do oddania - skontaktuj się ze mną).

O ile ffffound wyszukuje obrazki, które są w podobnym stylu co źródłowy, to TinEye jest bardziej odpowiednikiem wyszukiwarki internetowej. Już wyjaśniam dokładniej.


Czytaj dalej...

Mario na ścianie?

blik marioNa diggu i wykopie pojawiło się zdjęcie przedstawiające ścianę udekorowaną motywami z mario. Razem z gopixem zastanawiałem się jak takie cudo osiągnąć, aż wreszcie znalazłem odpowiedź.

Okazało się, że nie jest to dzieło żadnego pasjonata, czy też malarza, a komercyjny wytwór firmy "blik". Sprzedaje ona różnego rodzaju wzory do przyklejenia na ścianę, w tym także te z mario, oraz donkey konga. W pakiecie otrzymujemy 36 elementów do przyklejenia, jednak żeby uzyskać efekt jak ze zdjęcia, trzeba ich nieco więcej.

Odstraszyła mnie cena - 75 dolarów za 36 elementów, co przy obecnym kursie daje ok. 160 zł. Jak na moją kieszeń lekka przesada, tym bardziej, że przydałoby się kupić dwa takie pakiety.

Dlatego zacząłem myśleć jak osiągnąć podobny efekt. Pierwszym pomysłem jest namalowanie ręczne - np. projektorem wyświetlić dane elementy na ścianie, odrysować ołówkiem i pomalować. Jednak prawdopodobnie znając moje zdolności plastyczne, oraz niesamowitą koordynację ruchową na linii wzrok-ręka, zakończyłoby się to nie najlepiej ;). Drugim pomysłem jest pójście do drukarni i wydrukowanie odpowiednich elementów, a następnie przyklejenie ich na ścianę. Z pewnością wyszłoby taniej, ale czy jakość byłaby podobna?

Macie może jakieś pomysły jak osiągnąć podobny efekt?

Dwa dni temu oddałem do użytku publicznego szablon montagne. Jest on dostępny do pobrania na stronie demo, kliknij na obrazek poniżej jeśli chcesz się dowiedzieć więcej:

montagne szablon jogger

człowiek-kursor - Sebastian StankiewiczBardzo możliwe, że widziałeś już człowieka-kursora - samozwańczą "gwiazdę" internetu. Niektórych pewnie mogą śmieszyć jego filmiki, ale mniej śmieszne stają się skutki działań pewnej agencji która za nim stoi.

Artegence - agencja reklamowa która się kryje pod przykrywką gigantycznego kursora. Piszę o sprawie, ponieważ osiągnęła żenujący wymiar. Nie jest to zwykła wirusowa reklama, ponieważ pojawianie się filmów na pewnych stronach zostało wykupione np. w serwisie joemonster. Wspomnienie o tym, że jest to reklama karane jest banem, lub skutkuje skasowaniem komentarza.

Nieco więcej o człowieku-kursorze: jest to aktor Sebastian Stankiewicz. Być może kojarzycie go z kilku filmów w których miał rolę. Więcej o nim można znaleźć na filmiepolskim.

Mam nadzieję, że ta żenująca akcja skończy się tak szybko, jak się zaczęła, bo żałość osiąga gęstość galaretki z podwójną żelatyną.

Wspomnieniowo

Finger.pl - moja pierwsza strona (już nie istniejąca), która ukazała się w gazecie. "Dzień Dobry" - 4 listopada 2005 roku.